Największy jeździec Mongolii

Nasz ostatni tekst opublikowany w magazynie Witaj w Podróży. Magazyn niestety z końcem 2015 roku zniknął ze sklepowych półek. Szkoda, bo był naprawdę wartościowym pismem z tematyki podróżniczej. Zachęcamy do lektury naszego tekstu o największym pomniku jeźdźca na świecie!

Największy jeździec Mongolii

Nasz tekst pt. „Największy jeździec Mongolii” w ostatnim numerze Witaj w Podróży.

Większość państw na świecie ma swoich bohaterów, upamiętnianych zazwyczaj za pomocą różnego rodzaju monumentów. Czasami w ich wznoszeniu stawia się na ilość, innym razem na wielkość. A czasami na jedno i drugie. I tak oto, przemierzając Rosję, co i rusz napotykamy na pomniki Władimira Iljicza Uljanowa, znanego jako Lenin. Błąkając się po miastach Turcji, na każdym niemal rogu widzimy oblicze Mustafy Atatürka – twórcy współczesnego (świeckiego) oblicza tego kraju. W Polsce nie da się nie zauważyć rosnącego kultu naszego wielkiego rodaka Karola Wojtyły. Pomniki przedstawiające postać Jana Pawła II zdają się zdobić place i rynki każdego z nazych miast i miasteczek.

Po upadku komunizmu, a wraz z nim Mongolskiej Republiki Ludowej, Mongolia szukała czegoś, czym mogłaby wypełnić schedę po bohaterach minionej epoki. Postanowiła sięgnąć do korzeni, do narodzin swojej świetności. I tak oto Temudżyn, nazwany potem Czyngis-chanem, wrócił do łask i stał się pierwszoplanową twarzą współczesnej Mongolii.

Jakieś 50 km na wschód od stolicy Ułan Bator, w miejscowości Tsonjin Boldog, napotkamy monument godny jedynie największego z Mongołów. Jedna z miejscowych firm, zdająca się zarządzać znaczną częścią rynku turystycznego w tym kraju, postanowiła wpasować się w trend i wybudować za ponad 4 mln dol. największy pomnik jeźdźca na świecie. Owym jeźdźcem jest nie kto inny jak sam Czyngis-chan.

Pomnik robi wrażenie. Największy konny monument świata mierzy 40 m wysokości. Złowrogim, acz majestatycznym spojrzeniem spogląda na swój kraj. Jeśli pokonamy lęk i podejdziemy bliżej, trafimy do muzeum, które mieści się w budynku, na którym Temudżyn postanowił zaparkować swojego wierzchowca. Dla naprawdę odważnych istnieje możliwość wejścia, z poziomu muzeum, przez tylnie nogi rumaka na taras widokowy znajdujący się na szyi i głowie zwierzęcia. Widok jest dość oryginalny, gdyż dookoła rozciąga się jakże typowa i bezkresna mongolska pusta przestrzeń…

 Polecamy również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *