Festiwal Naadam – mongolskie igrzyska.


Podróż letnią porą po mongolskich bezdrożach jest nie tylko doświadczeniem piękna rozległych pejzaży, ale też zaskakującej zmienności pogody. Z głębokich pokładów chmur mogą przeniknąć barwne promienie światła lub spaść może rzęsista ulewa, aż wreszcie zwieńczeniem tych zjawisk będzie skrawek błękitnego nieba. Łagodność błękitu współgra z łagodnym i spokojnym nastrojem Mongołów, z błękitem w buddyjskich mandalach, błękitem w mongolskim godle i na narodowych strojach zwanych deel. Gdy nadchodzi święto Naadam, w tłumie zewsząd przybywających Mongołów połyskują gamy błękitu, czerwieni, zieleni czy złota. Cóż za przepych i bogactwo kolorów!

Naadam

Naadam to okazja spotkania na stepie nomadów zaszytych na co dzień w oddalonych od siebie jutrach.

Mongolski festiwal Naadam.

Naadam pochodzącego od słowa naadach oznaczającego „dobrze bawić się, grać”.

Bez względu na upał czy strugi deszczu Naadam staje się istną manifestacją kolorowych strojów rozweselonych kumysem (sfermentowane kobyle mleko) i tabaką Mongołów. Wszak Nadam jest poważnym, narodowym świętem sportu, każdego lata lokalnie kultywowanym w somonach (odpowiednik powiatu) i ajmakach (odpowiednik województwa), którego centralne rozgrywki (Wielki Naadam) odbywają się w Ułan Bator. Sięgający czasów Czyngis-Chana Naadam to obowiązkowe widowisko dostarczające uczestnikom, w tym rzecz jasna turystom, mnóstwo rozrywki, wpisanej w nazwę słowa Naadam pochodzącego od słowa naadach oznaczającego „dobrze bawić się, grać”. To także niebywała okazja spotkania na stepie licznego skupiska biwakujących całymi rodzinami nomadów zaszytych na co dzień w oddalonych od siebie jutrach.

Festiwal Naadam.

Mongolia to kraj opanowany przez kult konia.

mongolski koń

Koń nadal pozostaje niezawodnym środkiem transportu.

Świętowanie Naadam jest symboliczną celebracją prawdziwych cnót prawdziwego mężczyzny: siły, zwinności i dobrego oka, powiązaną z tradycją organizacji wydarzeń sportowych wieńczących wszelkiego rodzaju odnoszone przez kraj zwycięstwa. Nieprzypadkowo Wielki Naadam odbywa się w stolicy pomiędzy 11 i 13 lipca, upamiętniając rewolucję odzyskania przez Mongolię niepodległości 11 lipca 1921 roku. Prawdziwym męskim cnotom odpowiadają główne konkurencje sportowe: zapasy, wyścigi konne i łucznictwo, zwane „trzema męskimi sportami”, pomimo, że dwie ostatnie dopuszczają uczestnictwo kobiet i dzieci. Od najmłodszych lat dzieci posiadają umiejętność konnej jazdy na oklep, dlaczego więc nie miałyby startować w wyścigach? Lekka waga młodocianych dżokejów zwiększa końskie szanse na zwycięstwo. Trzeba pamiętać, że w rywalizacji w kategoriach wiekowych koni i na dystansach od 15 do 30 km liczy się wyłącznie końska wytrzymałość i koński charakter, bowiem Mongolia to kraj opanowany przez kult konia. Nie jest przesadnym stwierdzenie, że Mongołowie kochają konie, w naturze niewiele większe od polskich kucyków. Przemierzając rozległe stepy nie trudno natrafić na widowiskowe ujeżdżanie koni i chwytanie na lasso rodem z amerykańskich filmów o Dzikim Zachodzie. Zwierzę to, otoczone czcią i szacunkiem, od wieków stanowi integralny element mongolskiego krajobrazu i życia koczowników. To symbol statusu niegdysiejszych władców i wielkich wojowników, a obecnie współczesnych nomadów i … nadal pozostaje niezawodnym środkiem transportu. Niewykluczone, że w jednym z dni Naadam, w którym odbywają się wyścigi konne, podczas kuluarowych spotkań przy fajce niejednokrotnie dochodzi do wielkich biznesów związanych ze sprzedażą lub wymianą koni.

Niejednokrotnie dochodzi do biznesów związanych ze sprzedażą lub wymianą koni.

Niejednokrotnie dochodzi do biznesów związanych ze sprzedażą lub wymianą koni.

Jazda konno nieodzownie łączy jest z sięgającą XIII wieku tradycją łucznictwa, a także umiejętnością strzelania z łuków z siodła. Podczas święta Naadam łucznicy, tym razem bez koni, odziani w strojne deele, strzelają z ozdobnych ręcznie wykonanych łuków do wyplatanych ze skóry koszyczków (zw. sury) imitujących tarczę. Nie może zatem dziwić fakt, że wprawni w strzelaniu Mongołowie odznaczają się sokolim wzrokiem, który potrafi wypatrzeć najmniejszy punk na rozległym horyzoncie. Dostrzegłszy jadącego odległą drogą jeepa lub UAZ-a, którym z pewnością podróżują turyści, potrafią błyskawicznie dotrzeć motocyklem do auta, aby sprzedać butelkę świeżego kumysu.

Wiadomo, że pić trzeba żwawo, bo kumys wstrząsany przez wyboje na drogach i opalany słońcem smak szybko traci, a nabiera sfermentowanej mocy piekielnej…

Wiadomo też, że przemierzający bezkresne przestrzenie turysta niejednokrotnie narażony jest na awarię samochodu. Mongolski sokoli wzrok wypatrzy turystę w potrzebie i znikąd wyłoni się ktoś, kto pomoże lub dowiezie do celu. Ot, zwykła mongolska uprzejmość na stepie.

mongolski Nadam

Doświadczaniu mongolskiej uprzejmości sprzyja piknikowa formuła świętowania lokalnego wydania Naadam.

Nadam

Nieopodal zabawiających się kręgów stoją przywiązane do małych ciężarówek zadbane, błyszczące, często z fantazyjnie splecionymi ogonami i grzywami konie przygotowane na start w wyścigach.

Doświadczaniu mongolskiej uprzejmości sprzyja piknikowa formuła świętowania lokalnego wydania Naadam, poprzedzająca rozgrywki sportowe. W towarzyskich kręgach zgromadzonych rodzin, znajomych i nieznajomych, w powolnym rytmie upływają przedpołudniowe chwile degustacji tabaki, kumysu, mongolskiej herbaty na słono oraz smakowania suszonego sera. Nieopodal zabawiających się kręgów stoją przywiązane do małych ciężarówek zadbane, błyszczące, często z fantazyjnie splecionymi ogonami i grzywami konie przygotowane na start w wyścigach. Zamierzając przyłączyć się do kręgu i wtopić w piknikowo-świąteczny klimat Naadam, a także w rozprawy Mongołów o przenoszeniu się na jesienne pastwiska, niewinne flirty i żarty, warto poczęstować tabaką z własnej tabakierki. Mongolskim zwyczajem jest wzajemne witanie i pozdrawianie się mężczyzn poprzez poczęstunek tabaką z zachowaniem ceremoniału przekazywania sobie prawą dłonią lekko otwartej tabakierki z proszkiem. Szczyptę tabaki nabranej łyżeczką na lewą dłoń można wciągnąć nosem lub powąchać ją przykładając tabakierkę prosto do nosa. Tabaka jest drugą po miłości do koni mongolską pasją, której przejawem są rozmaite tabakierki bogato zdobione, ręcznie rzeźbione w szlachetnych materiałach, w kamieniu i kości (np. wilczej), które potrafią osiągać zawrotne ceny.

mongolska tabaka

Mongolskim zwyczajem jest wzajemne witanie i pozdrawianie się mężczyzn poprzez poczęstunek tabaką.

Oczekiwanie na zawody konne, a po nich na zapasy, urozmaicają rozstawione stragany z odzieżą, obuwiem, zabawkami, ozdobami… Jednym słowem wszystko, a pośród wszystkiego najlepsze i najdroższe to, co koreańskie. Rzecz jasna, trzeba coś przekąsić i koniecznie powinny to być huszury, smaczne placki z najczęściej mięsnym nadzieniem (wołowina lub baranina). Zdarzają się też warianty wegetariańskie z małymi kawałkami gotowanych ziemniaków i marchewki. Dla wegetarian mongolska kuchnia będzie prawdziwym wyzwaniem.

mongolskie stragany

Oczekiwanie na zawody konne, urozmaicają rozstawione stragany z odzieżą, obuwiem, zabawkami oraz ozdobami.

Mięsna dieta z całą pewnością pomaga uzyskać pożądaną sylwetkę idealnie prezentującą się w skąpym stroju zapaśnika. Wprawdzie w zapasach nie chodzi o siłę i wagę zawodnika – brak kategorii wagowych – lecz trudno znaleźć takiego o smukłej posturze. Popularne w niewielkich miasteczkach, zbliżone do konwencji realizmu socrealistycznego pomniki zapaśniczych bohaterów narodowych emanują obfitością kształtów. A bohaterem narodowym zostaje okrzyknięty ten, kto zwycięży w głównych rozgrywkach podczas święta Naadam.

Mongolskie zapasy

Mięsna dieta z całą pewnością pomaga uzyskać pożądaną sylwetkę idealnie prezentującą się w skąpym stroju zapaśnika.

Nadaam

Turniej rozpoczyna walka zapaśników z chętnymi śmiałkami z trybun.

Turniej rozpoczyna walka zapaśników z chętnymi śmiałkami z trybun. Wszak wielu z nich miałoby ochotę na arenie wypróbować w zmaganiach zwinność i spryt, skoro zapasy Mongołowie trenują już w wieku dziecięcym. Frajdę dziecięcych zapasów można porównać do frajdy jazdy europejskiego dziecka rowerkiem na trzech kółkach. Później, już całkiem serio zapaśnicy walczą ze sobą do skutku, bez ograniczeń czasowych i przy asyście swoich nawołujących do boju sekundantów. Po widowiskowej, nagradzanej owacjami i wykrzykami walce zwycięzca odprawia rytualny taniec, demonstrując siłę przed rywalami, a przed publicznością swoje walory oraz wykwintny, połyskujący strój zapaśniczy. To atrakcyjny zestaw wysokich, skórzanych butów z zawiniętymi noskami, szykownych, krótkich, błękitnych spodenek przypominających kąpielówki oraz obcisłych, jedwabnych, różowo-czerwonych bluz z rękawami, przewiązanych białym sznurkiem i rozciętych z przodu dla potwierdzenia płci męskiej. Legenda bowiem głosi, że od chwili, gdy pewnego razu zwycięzcą zawodów podczas Naadam została kobieta, stroje nakazano porozcinać, a dla kobiet wprowadzono oficjalny zakaz startów w zawodach. Nawiązująca prawdopodobnie do barw narodowych symboliczna kolorystyka szykownego wdzianka ma się nijak do kulturowych kodów panujących w Europie.

zawody naadam

Legenda głosi, że pewnego razu zwycięzcą zawodów podczas Naadam została kobieta…

Wygrana w lokalnych zapasach podczas święta Naadam czyni z zapaśnika gwiazdę somonu lub ajmaku. Zapasy jako dobro narodowe i sport eksportowy zapewniający Mongolii czołowe miejsce w światowych rozgrywkach, zawsze wywołują mnóstwo emocji i przeżyć, gromadząc na trybunach tłumy widzów podczas święta Naadam.

Święto Naadam.

Wygrana w lokalnych zapasach podczas święta Naadam czyni z zapaśnika gwiazdę somonu lub ajmaku.

Wiadomo już, że podróż letnią porą po mongolskich bezdrożach powinna być nie tylko doświadczeniem piękna rozległych pejzaży, lecz przede wszystkim ekscytującym przeżyciem poznawania zwyczajów, obrzędów i świąt odległej kultury.

Tekst i zdjęcia: Katarzyna Miłek.

Polecamy również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *