Baby Bjorn Baby Carrier WE – test i opinie


Dziś wczesnym popołudniem polska złota jesień wygoniła nas na długi spacer. Był on świetną okazją do przetestowania nowego nosidła Baby Bjorn Baby Carrier WE, które dzięki sklepowi smyk.com weszło w nasze posiadanie. Produkty Baby Bjorn znamy i lubimy: lekka składana wanienka, minimalistyczne, ale wygodne krzesełko do karmienia, czy wreszcie nosidło Babyj Bjorn active, które nas ratowało na wakacjach, kiedy krawężniki były nie do pokonania dla naszego wózka. Dlatego ucieszyliśmy się z nosidła Baby Carrier WE, które pozwala na noszenie dziecka nie tylko z przodu, ale i na plecach. Zatem w drogę!

Nosidło Baby Carrier WE wydaje się być trochę bardziej skomplikowane w użyciu, niż prostsze modele. Zakładam je jednak bez większego problemu. Najpierw klasycznie, na przód. Tym razem z pomocą Tomka wkładamy do środka Krzysia. Gdyby był lżejszy, zrobiłabym to sama. Naciągam paski. Jest ok, ale chciałabym już przełożyć Krzysia na plecy. Opcja ta jest dostępna dla dzieci od jednego do trzech lat. Robię to tak, jak na filmie instruktażowym. Może pierwszy raz nie jest zbyt łatwy, ale drugie podejście wychodzi całkiem sprawnie. Krzyś ląduje na moich plecach i ruszamy dalej. Nie jest dla mnie zaskoczeniem, że 11 kilo nosi się wygodniej na plecach, niż z przodu. Nic dziwnego, że nasze poprzednie nosidło niemające tej opcji leży w szafie czekając dla siebie lepszych czasów. Syn jest dość spokojny, z zainteresowaniem obserwuje świat z nieco wyższej niż zazwyczaj pozycji.

Nosidło Baby Bjorn Baby Carrier WE

Nosidło Baby Bjorn Baby Carrier WE

Koniec spaceru. Trochę walczę z wyjęciem Krzysia z nosidła. Na razie zdecydowanie nie nadaję się do nakręcenia spotu instruktażowego. Wiem jednak, ze w przypadku nosideł BabyBjorn już krótki trening czyni mistrza.

Co do modelu Baby Carrier WE to zdecydowanie polecamy je wszystkim, którzy rozważają zakup nosidła. Jest lekkie, po chwili nauki ultra proste w obsłudze, a dzięki opcji noszenia dziecka na plecach, starcza na dłużej niż prostsze modele. Z dzieckiem wygodnie przytwierdzonym do naszych pleców możemy wybrać się na długi spacer po mieście lub w plener. Oczywiście pod warunkiem, że nasza pociecha nie będzie akurat miała ochoty na samodzielną eksplorację terenu.

Polecamy również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *